Jest to kronika naszego zimowiska. Tu kochany rodzicu bedziesz mógł podglądać na zdjęciach co robi Twoja pociecha.
sobota, 14 stycznia 2012
PODRÓŻ
Jesteśmy w Krakowie. Dzieci dalej ustalają obrzędowość. Jeden przedział zuchenek śpi pod kocykami. Harcerze grają na gitarze i śpiewają. Nasze wagony będa za chwile przełączane do innych wagonów kolonijnych i razem jedziemy do Zakopanego
Nie za szybko jedziecie. Ja do Pruszkowa SKM ze wschodniego jechałem myślę że tak koło 40 min, a wy tylko ponad 3 godziny do Krakowa. Pozdrawiam Dh Piotr
Pozdrawiam cały wagonik serdecznie MAMA BORKOWSKA
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńNie za szybko jedziecie. Ja do Pruszkowa SKM ze wschodniego jechałem myślę że tak koło 40 min, a wy tylko ponad 3 godziny do Krakowa. Pozdrawiam Dh Piotr
OdpowiedzUsuńAle z Krakowa już jechaliśmy 4 godziny. W przód w tył, ale zważywszy jaka pogoda na zakopiance jazda pociągiem to strzał w 10-tkę:)
UsuńPozdrowienia z Siemiatycz od cioci Borkowskich CZUWAJ !!!!!
OdpowiedzUsuń