sobota, 14 stycznia 2012

PODRÓŻ

Jesteśmy w Krakowie. Dzieci  dalej ustalają obrzędowość. Jeden przedział zuchenek śpi pod kocykami. Harcerze grają na gitarze i śpiewają. Nasze wagony będa za chwile przełączane do innych wagonów kolonijnych i razem jedziemy do Zakopanego

5 komentarzy:

  1. Pozdrawiam cały wagonik serdecznie MAMA BORKOWSKA

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie za szybko jedziecie. Ja do Pruszkowa SKM ze wschodniego jechałem myślę że tak koło 40 min, a wy tylko ponad 3 godziny do Krakowa. Pozdrawiam Dh Piotr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale z Krakowa już jechaliśmy 4 godziny. W przód w tył, ale zważywszy jaka pogoda na zakopiance jazda pociągiem to strzał w 10-tkę:)

      Usuń
  3. Pozdrowienia z Siemiatycz od cioci Borkowskich CZUWAJ !!!!!

    OdpowiedzUsuń